Ta strona używa plików Cookies. Są one potrzebne do poprawnego działania strony. W dowolnej chwili możesz je zablokować w ustawieniach Twojej przeglądarki.

 

Trampa Pro Kiteboard

Gdy tylko odebrałem i wypróbowałem swoją trampolinkę, od razu postanowiłem podzielić się swoimi pierwszymi uwagami.

Kilka słów wstępu
Testowany model zmodyfikowany Trampa Short Kiteboard. Medel ten charakteryzuje się gumowymi matami antypoślizgowymi, specjalnymi wiązaniami stworzonymi pod kątem kiterów oraz nieco wytrzymalszymi truckami z tytanowym trzpieniem.

Moja deska wyposażona została w czerwony osprzęt oraz 13 warstwowy deck.

Deska dostarczana jest w częściach. Dosłownie puzzle. Pozwala to nam zapoznać się z dechą i nabrać do niej powiedzmy ładunku emocjonalnego. W każdym razie zabawa jest przednia i niezbyt długa.

Składając deski nie omieszkałem zważyć każdy komponent w celu sprawdzenia jego faktycznej wagi i porównania z danymi producenta, niestety wyniki zaskoczyły mnie wywołując raczej mieszane uczucia.

Deck 13ply 2464 g - w/g producenta 2350 g 
Wiązania para 490 g - w/g producenta 484 g
Rączka 48 g - w/g producenta 38 g
Trucki 1014 g - w/g producenta 1077 g
Kola bez lozysk 4szt. 1908 g - w/g producenta 1858 g
Łożyska śrubki itp ok. 150 g - producent nie podaje tej informacji

W sumie:
13ply 6074 g - w/g specyfikacji producenta 5807

Różnica niecałych 300 gram może dla większości nie jest bardzo istotna, ale jak zaczynamy robić tricki ze zdejmowaniem i rotacjami deski, to te 300 gram czujemy w rękach. Podejrzewam, że zwyczajnie przy opisie wagowym producentowi się zapomniało o takich detalach jak śrubki.

Wartym zwrócenia uwagi jest fakt, iż każdy deck jest ręcznie wykonany (widać na pierwszy rzut oka) więc wagowo różnić się będą nawet decki o identycznej grubości.

Troszkę mnie ten fakt zaniepokoił. Liczyłem na lekką zgrabną deskę poniżej 6 kg..

Po skręceniu
Pierwsze drobne przymiarki. Trochę bujania się góra dół, lewo prawo, więc powiedzmy o pierwszym wrażeniu z produktu finalnego.

Deska pod nogami robi wrażenie niezwykle intuicyjnej. Rzepowe strapy i gumowa mata antypoślizgowa trzymają całkiem mocno. Sprężystość decku na sucho robi wrażenie. Na początku jest miękka i po chwili zaczyna sztywnieć (bez skojarzeń!). Jest bardzo czuła co sugeruje, że będzie niezwykle komfortowa i bardzo dobrze amortyzująca. Deska ma też spory pop up. Tak jak regolitha dobijam do ziemi bez najmniejszego problem - taki numer nie przejdzie z 13ply Trampą. 

Z latawcem
Tak jak przewidywałem, deska jest mega komfortowa. W porównaniu do popularnych desek drewnianych czy kompozytowych, praktycznie nie odczuwamy kępek trawy czy mniejszych nierówności. Deska płynie! Jej czułość i miękkość to największa zaleta! Jednocześnie deska super szybko skręca i ma niewielkie tendencje do slide`owania (uślizg). 

Niesamowitym zaskoczeniem jest pop (wybicie) deski. Dosłownie trampolina! Robiąc zacięcie latawcem, a następnie wybicie z Trampy, zyskujemy kilka dobrych centymetrów wysokości! 

Zaraz po skoku czeka nas lądowanie. Kolejny raz trzeba pochwalić miękkość deski! Lądujemy jak w puchu. Nie ma twardego uderzenia. Oczywiście dużo zależy od techniki lądowania, ale mimo wszystko, deska deklasuje pod względem komfortu wszystko czym do tej pory latałem.

Wycinanie

Trampa jest firmą, która wychodzi do swoich klientów z ideologią "Dostajesz produkt bazowy, zmieniaj go jak chcesz!". W ten sposób, Trampa stworzyła praktycznie całkowicie nowe podejście do kite`owych mountainboardów. Otrzymana deska ma deck z podstawowym kształtem. Kilka godzin, troszkę pracy i możemy mieć całkowicie niepowtarzalną deskę o oryginalnym kształcie. Do tego parę ładnych gramów lżejszą. Zaskakujące jest to, że delikatne zwężenie deski nie wpływa bardzo mocno na jej sprężystość i elastyczność. Dopiero radykalne działania mogą być niekorzystne i prowadzić do skręcania osiowego decku. Zwężając deskę, warto pamiętać też o przesunięciu trucków bliżej strapów, czyli skróceniu rozstawu osi. Deska będzie ciut wyżej, ale w ten sposób lekko usztywnimy deskę co pozwala na nieco odważniejsze trymowanie. Należy pamiętać, iż wszelkie otwory nie powinny być bliżej niż 1.5 cm od krawędzi decku bądź kolejnego otwory.

Trampa pod lupą

Deck
Deski Trampy to bardzo charakterystyczne produkty. Każdy deck wykonany jest ręcznie przez Teda w Wielkiej Brytanii. Widać to dokładnie po tym, że każda deska jest ciut inaczej wycięta. W każdej desce jest ciut inna krawędź. Wynika to z technologii produkcji decku. Otóż o ile inni producenci robią deski z połączenia drewna, tkanin szklanych czy węglowych oraz żywic epoksydowych, Ted robi deski w pełni z kompozytu węglowego. Mamy w desce tylko i wyłącznie włókno węglowe przesycone utwardzoną w piecu żywicą. W ten sposób Ted otrzymuje mocny prostokąt z tzw. carbonu. Następnie odznacza na nim kształt i wycina.

Przez kilka lat produkcji Brytyjczyk osiągną perfekcję, a jego deski są niedoścignionym wzorem dla wielu mniejszych producentów.

Trucki
Do mojej deski wybrałem trucki skate z tytanowym trzpieniem. Jest on wytrzymalszy i ciut lżejszy od standardowego. Zaskoczyło mnie, że mimo dość intensywnego używania, trucki nie miały przypadłości znanej z tego rozwiązania - oś pod piętami nie była wygięta. Może ciut odstawała od wersji fabrycznej, ale trzeba by się bardzo mocno przyjrzeć. Widziałem co się działo z truckami innych producentów i muszę przyznać - trucki skate Trampy są mega wytrzymałe

Wiązania
Jedne z najlepszych wiązań jakimi do tej pory jeździłem. Są nawet lepsze od Scrubowych rzepów, które uwielbiałem. Świetnie trzymają nogę, zawsze gotowe do jazdy i bardzo dobrze wyprofilowane. Noga nie grzęźnie w nich, nie ma zjawiska samoczynnego zaciskania się czy rozpinania. Wyjmujemy deskę i od razu jedziemy. Zaliczamy glebę, poprawiamy deskę i jedziemy. Zero stresu. Na uwagę zasługuje część wiązań, która jest umieszczona tam, gdzie w bucie wystaje język. Ta część jest w taki sposób wyprofilowana, że absolutnie nie uwiera w staw skokowy czy podbicie stopy. Wiązania idealnie obejmują cały but, a główna siła przypada na śródstopie.

Rzepowe strapy sprawdzają się idealnie. Raz ustawiasz i zapominasz o nich. Trzymają nogę świetnie, a w razie potrzeby łatwo się ewakuować z deski. Ułatwia to robienie tricków boardoff i onefoot.

Grip
Gumowe gripy z romboidalnym wzorem świetnie sprawdzają się w każdych warunkach. Zawsze pełna kontrola nad deską. Zero problemów. Pady pokazały swoją klasę na Romo, gdzie w piaszczystych warunkach w ogóle nie miały tendencji do zalepiania się piachem, jak to jest w gripie z piapieru. 

Grab
Czyli rączka - słaba strona Trampy. Rączak jest bardzo niska, jest tak niska, że jeśli jej nie podwyższymy, to ciężko z niej skorzystać, a o trickach boardoff można zapomnieć. Do tego jest otoczona ogromną ilością miękkiej gąbki, pianki czy co to tam jest. Sprawia to, że w czasie tricków ciężko stabilnie utrzymać deskę. Grab jest największym minusem Trampy.

Koła
Felgi i łożyska deski są przyzwoitej jakości, lekkie i wytrzymałe. Przydałaby się wewnątrz felgi aluminiowa tuleja dystansująca łożyska gdyż, dokręcenie śruby koła powoduje "koszenie" łożysk, a co za tym idzie koło zaczyna się ciężej obracać. Największą wadą deski są słabe opony. O ile powierzchnia i bieżnik jest ok, o tyle drutówka stykająca się z felgą jest zdecydowanie zbyt słaba. W ciągu jednego sezonu musiałem wymienić dwie opony, w obu pękła drutówka! Polecam zdecydowanie wymianę oryginalnych opon Trampy na coś mocniejszego, np. SCRUB czy KHEO  

Galeria zdjęć Trampa Pro Kiteboarding: 

tlokitepedia