Ta strona używa plików Cookies. Są one potrzebne do poprawnego działania strony. W dowolnej chwili możesz je zablokować w ustawieniach Twojej przeglądarki.

 

CROSS KITES QUATTRO 4.5M

 

Kawał czasu temu dostałem na testy latawiec CK Quattro 4.5m, niestety z braku czasu nie mogłem dokończyć recenzji w sezonie letnim.

e9b380a7f03b6959gen.jpg

Po 4 miesiącach przerwy od latawców miałem przyjemność testować nowy model latawca fullpower dla początkujących, największy z rodziny CrossKites model Quattro 4.5m sterowany manetkami. 

Opakowanie:
Latawiec zapakowany jest w worek z wszytym gumowym logo oraz z wydrukowaną charakterystyką latawca. Mógłbym porównać go do pokrowca od śpiwora, tylko że znacznie grubszego i z bardziej wytrzymałego materiału. Od góry można go ściągnąć i zamknąć, po boku ma regulowany pasek na ramie. Pakowanie latawca nie stanowi problemu. W środku znalazłem również kolorową instrukcję obsługi, wytłumaczone było tam np. okno wiatrowe, podłączenie, sterowanie itp.

Manetki, linki i kitekillery
Po rozłożeniu latawca w środku ukazały mi się manetki pokryte pianką, bardzo miękką Lewa manetka zamiast zakończenia w kolorze niebieskim (jak linki) jest zielona. Linki wykonane z Dyneemy o wytrzymałośći 200/75kg, mają bardzo niespotykany splot. Kitekillery leżały na dnie worka, w plastikowym woreczku złączone gumką. Zakłada się je po prostu „owijając” nadgarstek. Linka, a raczej taśma łącząca nasze nadgarstki z manetkami nie jest rozciągliwa. Osobiście preferuje kitekillery takie jak produkuje Ozone czy też HQ ( zaciskowe ). 
Od siebie mogę dodać, że w zestawie widział bym linkę trapezową. Niestety jej nie ma.

Latawiec
Chyba najlepszą częścią tego zestawu jest sama czasza skrzydła. Uszyty jest bardzo dokładnie. Uzda prosta i nie sprawiająca trudności w razie ewentualnego poplątania. Wloty powietrza dość duże. 
Pierwsze testy odbywały się statycznie przy wietrze w granicach 3-5m/s. Muszę powiedzieć, że latawiec jest bardzo przewidywalny i stabilny. Generuje dużo siły bocznej, wyczuwalnie mniej jak mój HQ Crossfire II 4m2. Przy takim wietrze udało mi się nawet na krótką chwilę oderwać od ziemi, a ważę ok. 80kg. Wielka szkoda, że latawiec nie jest sprzedawany jako „kite only”.

Z racji na to, że linki mają tylko 18m latawiec nie generuje mocy jaką jest w stanie wytworzyć poruszając się na krawędzi okna wiatrowego – jednym słowem okno jest mniejsze niż w przypadku linek np. 25m.

Czas na testy z buggy!
Wiatr nas nie rozpieszczał, wiało w granicach 3-6m/s, czasem spadało nawet do 1m/s.
Muszę powiedzieć, że latawiec zaskoczył nas swoją stabilnością. Był NIESAMOWICIE posłuszny. Po podpięciu się do trapezu można było nawet przez dłuższą chwilę nie trzymać manetek. 

Spadł nam tylko jeden raz gdy przeostrzyłem wózkiem, podczas nie dużego podmuchu.

Podczas testów mieliśmy do dyspozycji buggy Peter Lynn BigFoot na Beach Recer, i tu wielkie podziękowania dla Darkovicza który nam go pożyczył. Tak więc koła bardzo szerokie, do tego trawa po łydki, moja waga 80kg + pewnie wózek z 20. No aleeee dało rade jeździć. Nawet rozpędzić się i iść pod wiatr. Wracając w miejsce startu.

Mimo tego że manetki złączyłem swoją linką trapezową i podpiąłem się pod trapez, to muszę przyznać, że ciągła praca tym latawcem wymaga troszkę siły. Oczywiście kto co lubi, ale osoba początkująca powinna moim zdaniem czuć pracę skrzydła, a ten latawiec to czucie daje, więc pod tym kątem jest jak najbardziej w porządku.
Statycznie to skrzydło jest swoistym mułem, ale gdy się rozpędzimy na buggy latawiec ładnie i dość szybko lata po krawędzi okna wiatrowego. 

Quattro 4.5 nawet udało się wyciągnąć mnie miękko z wózka. Przy tych samych warunkach udało mi się nawet oderwać od ziemi.

Jeszcze jedno słowo odnośnie manetek, statycznie przeszkadzała mi zbyt miękka otulina. Natomiast po podpięciu się pod trapez, i gdy już nie musimy wkładać tyle siły na sterowanie skrzydłem ten problem przestał mnie drażnić.

Podsumowując, widzę w tym skrzydle naleciałości z Wolkensturmer. Jednak całość wykonana jest zdecydowanie lepiej. Biorąc pod uwagę, że latawiec można kupić za 729zł to uważam go za naprawdę dobrą pozycję na początek. Oczywiście przymykając oko chociażby na manetki oraz kitekillery, ale również brak linki trapezowej i kotwicy w zestawie.

Zobacz Cross Kites Quattro w sklepie Latawki.pl

 Recenzję napisał Marek "Groszek" Hołubowicz

tlokitepedia