Ta strona używa plików Cookies. Są one potrzebne do poprawnego działania strony. W dowolnej chwili możesz je zablokować w ustawieniach Twojej przeglądarki.

 

Jaki latawiec?

Jeśli akurat spodobał Ci się snowkite, dowiedz się jaki latawiec najlepiej nadaje się do tego, co chcesz robić!

Zakładamy, że jesteś kompletnie zielony. Odpowiedz sobie więc na pierwsze pytanie:

Na czym i gdzie będę śmigać? Czy interesuje mnie bardziej freeride, czyli długie halse, wciąganie się pod górę, szybka jazda, jazda po ubitym śniegu, w puchu.
A może raczej freestyle, skakanie, długie loty ze stoków, skoki na płaskim podłożu (zamarznięte jezioro).

Zakładamy też, że raczej interesuje Cię tylko snow, bo w lato nie masz warunków na mtb/buggy a nad wodę nie planujesz się wybierać. Ze względu na prostotę setupu, zakładam też że będą to latawce komorowe.

Ostatnim z założeń jest stawianie kroków na w miarę bezpiecznym wietrze 5-6m/s. Ewentualnie ciut mniej, bo wiadomo, sprzęt kusi i każdy próbuje odpalić choćby wiało ujemnie albo urywało głowę.

Mamy już więc podstawowe parametry. Zróbmy więc dwa scenariusze w zależności od stylu jazdy i masy ciała kitera.

Parametry dla:

1. Fixed-Bridle (fullpower) czy DSS (depower)?
Niestety, zastosowanie latawca full power do snowkite jest mocno ograniczone. Niewielkie skrzydło fullpower będzie zwyczajnie zbyt słabe, by móc się swobodnie poruszać na nartach czy snowboardzie. Postawmy sobie sprawę jasno, latawce fullpower / fixed bridle, to latawce do buggy / powerkitingu. To że da się z takim latawcem pojechać po śniegu, nie znaczy, że będzie to przyjemne. Ferrari spokojnie pojedzie po szutrowej drodze, ale raczej nie do tego zostało stworzone. Jazda z takim fullpowerem w naszym odczuciu ma sens jedynie w przypadku nart i na zamarzniętym akwenie z cienką warstwą ciężkiego, przymarzniętego śniegu. Wiać musi równo. Oczywiście dobrze nasmarowane narty i ostre krawędzie to podstawa. Można też go użyć jako pędnik do łyżew albo icebuggy.

To że mały fullpower słabo nadaje się do tego sportu, nie znaczy że większy fullpower będzie ok. Zdecydowanie radzimy unikanie większego skrzydła z kategorii fullpower jako pierwszy latawiec. To nie zadziała a wręcz może być niebezpieczne!

Latawce te generują moc głównie w oparciu o wiatr pozorny, czyli ten generowany przez ruch skrzydła połączony z prędkością wiatru. Oznacza to, że każdy podmuch wytraca Cię z równowagi, opanowanie ruszenia jest trudne bo latawiec tak samo szybko dostaje mocy (ze swojej prędkości) co ją traci (gdy przestaje szybko lecieć). Nie możesz dynamicznie zmieniać jego mocy gdy przelatuje z jednej na drugą stronę. To że ma bar, nie musi znaczyć, że ma regulację mocy. Bądź tego świadom.

Decydując się na latawiec fixed-bridle, pamiętaj, że okiełznać go bardzo pomaga trapez z rolką!

Zdecydowanie nakłaniamy jednak do zakupu latawca DSS do snowkite. Latawiec taki oddaje moc w sposób "miękki". Dzięki podłączeniu do trapezu, moc jest kierowana na ciało użytkownika, a nie na ręce. 

2. Freeride

1620685_826265997390750_362369579_n.jpg

Jeśli jednak upierasz się nad fullpower bo np. nie dysponujesz środkami na latawiec DSS, to pamiętaj, dla Ciebie optymalny będzie 5-6 (6-7) [7-9] fullpower najlepiej o średnim AR (bardziej zaokrąglone – jak mydełko), niezbyt szybki i możliwie stabilny. Odpuść sobie latawce stricte race (bardziej wydłużone jak ogórek ). A najlepiej wstrzymaj się i kup latawiec używany depower. 

Wśród skrzydeł freeride fixed-bridle możemy zasugerować konstrukcje podobne do HQ Toxic, Elliot Magma, Elliot Lava czy Peter Lynn Twister.

Optymalnym latawcem DSS (depower speed system) do jazdy Freeride będzie rozmiar ok 7-9 (10-12) [13-15] 

I teraz uwaga, bo latawiec latawcowi nierówny. Większość producentów posiada w swojej ofercie typowe latawce DSS do freeride.  Są to skrzydła o stosunkowo dużym ciągu bocznym i delikatną, zrównoważoną windą. Latawce te na ogół są dość powolne, ale charakteryzują się niesamowicie dobrym dolnym zakresem wiatrowym, który pozwala na jazdę nawet już przy 3 m/s.

Wśród skrzydeł freeride DSS możemy zasugerować konstrukcje podobne do Elliot Plasma, HQ Apex czy Peter Lynn Lynx.

3. Freestyle.

1016422_826265957390754_741449206_n.jpg

W przypadku freestyle od razu odpuść sobie zabawę z fullpowerem. Taka zabawa może być fajna, ale dla zaawansowanych riderów choć i oni raczej będą woleli dobrego depowera.

Myśląc o pierwszych krokach w kierunku Freestyle na śniegu latawcem dla Ciebie będzie latawiec w rozmiarze 8-10 (11-13) [15+] m.kw.

Czego szukać w latawcu do freestyle?
To czym musi się charakteryzować skrzydło do freestyle czy to na snb czy narty – niewielki ciąg boczny. Generalnie na desce czy nartach krawędziowanie jest dużo łatwiejsze niż np. na mtb, podobnie jak na wodzie, można bardzo dobrze trzymać krawędź. Ale mimo to, jeśli latawiec będzie mieć za duży ciąg boczny – będziesz mieć problemy dobrze zaciąć do skoku, a mocne krawędziowanie będzie sprawiać, że samoczynnie będziesz nadawał sobie w locie rotacje. Tego na początku nie będziesz chciał, bo łatwo się pogubić w powietrzu i zamiast zrobić kontrę, zrobisz kiteloopa i pięknie zaryjesz w śnieg. Dlatego szukaj latawców o niewielkim ciągu bocznym w stosunku do powierzchni, dość szybkie i o sporej windzie i hangtime. Najpopularniejszym aktualnie latawcami freestyle w naszym kraju są Kitech Fly!3, Flysurfer Speed III, HQ Montana, Ozone Frenzy, z czego dwa pierwsze to maszyny do robienia olbrzymich skoków, na sporej wysokości.

Podsumowując.

1. OSTROŻNIE Z FULLPOWERAMI, chyba że jako pędnik do łyżew, icebuggy lub ze snowboardem bądź nartami na zamarzniętym jeziorze. Pamiętaj jednak, że oszczędzanie na siłę i zakup małego fullpowera „bo na mocnym wietrze pociągnie” jest bardzo złym pomysłem. Nauka na mocnym wietrze to nie nauka. To tak jakby uczyć kogoś jazdy na nartach od razu na czarnej trasie. Przy mocnym wietrze (powyżej 8m/s) fullpowery są trudne w prowadzeniu, chaotyczne i nauka na nich to droga przez mękę. Natomiast przy wietrze poniżej 5-6m/s – ciężko wyjść ze śniegu. Nie oszukujmy się, nie mamy pięknych spotów kajtowych z ubitym śniegiem. Latamy w 95% w głębokim śniegu. Ręce Ci nie wytrzymają.

2. DO FREERIDE – latawiec o dużym ciągu bocznym i niekoniecznie dużej windzie. Tu ma ciągnąć i sprawnie pomykać po niebie. 

3. DO FREESTYLE – latawiec o małym ciągu bocznym, dobrej windzie i hangtime. Tu ma nosić. Nie wyciągasz się tym latawcem niewiadomo jak wysoko, nie potrzebujesz zapasu ciągu bocznego, żeby przemknąć po miejscu ze słabym wiatrem. Wieje – zasuwasz – skaczesz – i tak od rana do wieczora.

Jeśli nie masz pieniędzy i nie wiesz czy sport Ci się spodoba, zamiast bzdurnie wydawać flotę na coś, co nie pozwoli Ci się dobrze bawić na śniegu – wydaj ją na kurs snowkitingu. Przekonasz się czy to sport dla Ciebie i że faktycznie warto kupić sprzęt odpowiadający Twoim docelowym potrzebom. Tu nie ma miejsca na półśrodki

 

tlokitepedia