Ta strona używa plików Cookies. Są one potrzebne do poprawnego działania strony. W dowolnej chwili możesz je zablokować w ustawieniach Twojej przeglądarki.

 

Latawiec komorowy - start latawca

Wyróżniamy dwie metody startu latawca komorowego.

Pierwszy to tzw. start z powerzone. Jest to najprostsza forma startu. Wykorzystuje się go gdy jest słaby lub średni wiatr. Jego największą zaletą jest szybkość startu i możliwość zweryfikowania czy latawiec nie ma poplątanej uzdy bądź linek. Największą wadą jest to, że latawiec od razy trafia do tzw. powerzone, przez co natychmiast generuje dużo mocy i ciągnie pilota. Jest to bardzo dobry sposób na start od razu z mtb, snb czy buggy, gdyż można natychmiast nabrać prędkości i odjechać na hals Ten rodzaj startu najczęściej jest wykorzystywany w latawcach otwartokomorowych, rzadziej w zamkniętokomorowych (konstrukcji typu ARC w ogóle nie startuje się w ten sposób)

Drugi to tzw. start z krawędzi. Ten start jest bardzo podobny do startu latawca pompowanego. Stosuje się go, gdy wieje dość silny wiatr, lub mamy latawiec zamkniętokomorowy, wymagający wcześniejszego napełnienia powietrzem. Największą zaletą takiego startu, jest fakt, iż latawiec od razu ustawiony jest na krawędzi okna wiatrowego, przez co nie generuje olbrzymiej ilości mocy. Do głównych wad należy dość skomplikowany proces startu i utrudniona możliwość sprawdzenia tuż przed startem czy na pewno z latawcem, uzdą i linkami jest wszystko w porządku. W ten sposób najczęściej startuje się latawce zamkniętokomorowe oraz pompowane.

Start z powerzone

Jeśli mamy w latawcu podpięte wszystkie linki, to najwyższy czas sprawdzić je w locie.
Przygotowanie do startu z powerzone jest niezmiernie proste:

Krok 1
Zwinięty latawiec kładziemy w miejscu, z którego będzie startować
Krok 2
Rozwijamy linki pod wiatr, tak aby trzymając manetki/bar wiatr wiał nam w plecy, a my żebyśmy widzieli latawiec
Krok 3
Zabezpieczamy manetki/bar, aby nie mogły się przesunąć. Robimy to za pomocą kotwy lub innego stałego elementu. Zabezpieczenie polega na zaczepieniu linek hamulcowych do kotwy
Krok 4 
Rozwijamy czaszę latawca. Rozwijając czaszę, wiatr zacznie ją wypełniać, ale latawiec nie wystartuje, gdyż kotwa zaciąga linki hamulcowe. Upewniamy się, że uzda nie jest splątana.
Krok 5
Upewniamy się, że linki latawca nie są poplątane
Krok 6
Zakładamy kitekiller / wpinamy bar w trapez 

start-powerzone.JPG

Krok 7
Zwalniamy linki hamulcowe z kotwy. Teraz trzymając manetki odginamy nadgarstki tak, aby linki hamulcowe były jak najbardziej zluzowane, następnie dynamicznie przyciągamy manetki do bioder robiąc jednocześnie kilka kroków do tyłu. Latawiec wzbije się w powietrze i możemy zacząć sterować.

W przypadku latawca z barem (DSS) po wpięciu do trapezu należy odepchnąć bar jak najdalej od siebie (zluzowanie linek hamulcowych) i wykonać kilka kroków do tyłu. Warto też jednocześnie złapać za środkowe linki w pobliżu trymera i delikatnie do siebie podciągnąć. W niektórych konstrukcjach DSS, gdy latawiec leci już w powietrzu, warto zaciągnąć bar, aby spowolnić lot skrzydła. Dzięki temu latawiec wznosząc się, nie nabierze dużej prędkości, przekładającej się na dużą moc.

Start z krawędzi okna

Start z krawędzi okna wiatrowego to nieco bardziej skomplikowana procedura, niemniej jednak bardzo łatwo można ją w pełni opanować, a jest to bardzo ważne przy silniejszym wietrze

Krok 1
Rozwijamy latawiec w miejscu, z którego ma startować, tak aby był ułożony wzdłuż wiatr. Nawietrzny tip latawca podwijamy u góry i przyciskamy luźnym piaskiem, śniegiem, kółkiem od mtb lub buggy. Ważne jest aby nie był to zbyt duży ciężar! W przeciwnym razie latawiec nie wystartuje tylko upadnie wlotami do ziemi, co może być kłopotliwe jak upadnie na mtb czy buggy. Latawiec musi być całkowicie rozwinięty, a linki skierowane w stronę krawędzi spływu.
Krok 2 
Rozwijamy linki latawca, tak aby były prostopadle do kierunku, z którego wieje wiatr. 
Krok 3
Upewniamy się, że linki latawca nie są poplątane
Krok 4
Zakładamy kitekiller / wpinamy bar w trapez. W tej pozycji patrząc na latawiec, wiatr powinien wiać nam w policzek.

start-krawedz.jpg
Krok 5
Delikatnie napinamy linki tipa zawietrznego (tego, który nie jest podwinięty i przyciśnięty piaskiem, śniegiem lub mtb). Jednocześnie idziemy powoli na wiatr, kontrolując napięcie linki. W tym momencie zawietrzny tip latawca, zacznie się podnosić, co spowoduje wysunięcie się nawietrznego tipa z pod piasku, śniegu, mtb lub buggy. Latawiec w tej pozycji jest już gotowy do dalszego lotu. W przypadku latawca DSS napinamy delikatnie środkowe linki, bar zaś trzymamy całkowicie odpuszczony.

tlokitepedia