Ta strona używa plików Cookies. Są one potrzebne do poprawnego działania strony. W dowolnej chwili możesz je zablokować w ustawieniach Twojej przeglądarki.

 

Legendarne loty z latawcem

Latawce, podobnie jak paralotnie, potrafią wygenerować dość sporą siłę nośną. Należy pamiętać, że producenci jasno zastrzegają, iż sprzedawane przez nich skrzydła, nie służą do oddawania skoków bądź latania.

Mimo to, zawsze znajdzie się zapaleniec, który będzie chciał wykorzystać latawiec, do przekroczenia kolejnej granicy zdrowego rozsądku.

Pierwszy "wariat" na naszej liście to Stefan Tobler. Szwajcar ten, postanowił w 2004 roku zrobić coś kompletnie odjechanego. Wziął swojego Flysurfera Psycho II 13 i za pomocą balona wywindował się na kilka tysięcy stóp. Osiągnąwszy odpowiedni pułap, wyskoczył z balonu i zaczął szybować przy użyciu latawca.

Stefan na przygodzie z balonami nie poprzestał. Postanowił tym razem wziąć ze sobą w powietrze Flysurfera Speeda. W czasie majestatycznego lotu paralotni, rozwinął spokojnie linki, podpiął bar, przygotował skrzydło i.. wyskoczył. Latawiec dość szybko napełnił się powietrzem, zapewniając Stefanowi kilka niezapomnianych chwil.

Niestety obydwa skoki Stefana zakończyły się odpięciem latawca i wylądowaniem przy użyciu klasycznego spadochronu. A jak mówi prastare przysłowie: "nieustane! nie liczy się!" :)

Kilka lat później, pojawił się Francuz Jerome Josserand, który postanowił wykonać lot całkowicie od początku do końca na latawcu. Jerome w 2007 roku, będąc teamriderem Flexifoil, wykonał rekordowy lot nad przełęczą Lautaret we Francji. Uzbrojony w Sabre 12 m.kw, specjalnie przygotowany trapez oraz spadochron awaryjny, wciągnął się na pobliski szczyt i poszybował w dół. 

W czasie swojego lotu doświadczył kilku nieprzyjemnych turbulencji i jak sam mówił, warunki nie były sprzyjające do tego typu lotów. Niemniej jednak udało się wykonać lot latawcem na wysokości 450 metrów!

Przez kilka lat była cisza w eterze. Dopiero w 2013 roku Christophe Grange opublikował swój film, na którym wykonuje imponujący przelot na Flysurferze Speed 3 21 m.kw. Startował na wysokości 2350 m n.p.m, a po kilku minutach podziwiania widoków, wylądował na 850 m n.p.m. 

Oczywiście, podobnie jak poprzednicy, Christophe miał na plecach spadochron awaryjny i nie poleca robić takich rzeczy samodzielnie , bez odpowiedniego przygotowania.

Do ludzi, którzy poszli bardzo wysoko, dołączył również Marek "Murphy" Zach. Po wielu próbach, skoku z klifu w 2011 roku, lotach snowkite itp. postanowił spełnić swoje marzenie. Wystartował latawcem LEI (pompowanym) Ozone C4 14 m.kw, ze zbocza góry. Osiągnął pułap 909 metrów, przelatując nad turecką miejscowością Gokova. Skok w pełni wykonany na latawcu! 

 

Jeśli uważasz, że brakuje tu jakiegoś filmu, śmiało ślij do nas linka na adres marcin(at)latawki.pl
Z przyjemnością będziemy uzupełniać artykuł o kolejne wyczyny!

tlokitepedia