Ta strona używa plików Cookies. Są one potrzebne do poprawnego działania strony. W dowolnej chwili możesz je zablokować w ustawieniach Twojej przeglądarki.

 

Big Air na wodzie

Na pewnym etapie przygody kitesurfingowej, decydujemy się na oddawanie skoków. Początkowo idzie to jak krew z nosa, ale nie wolno się zniechęcać. Jeśli udało Ci się opanować już latawiec na tyle, że każde podejście do skoku kończy się sukcesem, najwyższy czas spróbować polecieć wysoko!

Escape_052.JPG

Bardzo szybko zauważysz, że podstawowe skakanie na wodzie nie jest w cale takie trudne, wymaga jednak odpowiedniej techniki i warunków pogodowych. Identycznie wygląda to w przypadku skoków na prawdę wysokich. I mówimy tu o wysokościach przekraczających 4 metry wysokości!

Dla zobrazowania, wysokość 4 metrów to mniej więcej wysokość parterowego domu z płaskim dachem, więc wbrew pozorom, całkiem sporo!

Aby zacząć skoki big air, musi być spełnionych kilka warunków:
- Dość silny wiatr
- W miarę gładka powierzchnia wody 
- Szybka deska z mocną krawędzią
- Szybko skręcający latawiec
- Doświadczenie ridera związane z opanowaniem sprzętu

Elementy te składają się przede wszystkim na osiągnięcie dużej prędkości. Im szybciej popłyniesz, tym szybciej zostaniesz wystrzelony na orbitę. Prędkość jest sprawą kluczową, ale jej osiągnięcie wymaga doświadczenia. Utrzymanie krawędzi na desce twintip przy dużej prędkości w cale nie jest takie łatwe i wymaga sporo siły oraz wytrzymałości fizycznej.

Osiągnąć dużą prędkość można bardzo szybko, za pomocą prostego tricku. Ustawiamy deskę bardziej z wiatrem, tak abyśmy "odpadali". Dzięki temu latawiec cofnie się lekko w oknie wiatrowym i prędkość znacząco wzrośnie. W tej chwili powinno trzymać się skrzydło dosyć nisko. Sugerowane jest, aby linki latawca względem tafli wody tworzyły mniej więcej kąt 45 stopni. Inaczej mówiąc, mniej więcej latawiec powinien być na godzinie 10-tej, jeśli jesteśmy na lewym halsie. Następnie powoli kierujemy skrzydło w górę, tak aby linki były ok 70 stopni względem tafli, lub na godzinie 11. Latawiec będzie miał od groma mocy, prędkość osiągniesz bardzo dużo, a z pod deski strzelać Ci będzie prawdziwa fontanna wody.

W tym momencie do akcji wkracza Twoje doświadczenie i od niego zależy, czy cały manewr skończy się bolesną glebą, czy kozackim lotem. Jeśli zachowasz zdobytą prędkość i power nie zrywając krawędzi, jest duża szansa na to drugie.

Zaczynamy więc właściwy etap, czyli katapultę. Z poprzedniej pozycji, zaczynamy bardzo dynamicznie zacinać latawiec, czyli kierujemy go w zenit, a nawet lekko na drugą stronę okna wiatrowego. Jednocześnie należy bardzo mocno przykrawędziować, czyli pochylamy się na plecy i wciskamy pięty. Poczujesz jak moc latawca wzrasta bardzo gwałtownie. Gdy dojdziesz do momentu, gdy już nie będzie opcji na krawędziowanie a latawiec zacznie rwać do góry, musisz zluzować krawędź dechy, tak jak to robiłeś wcześniej przy skoku oraz zaciągnąć bar. Pamiętaj aby nie wypaść ze strapów, bo przy mocny wietrze lot jest naprawdę długi i możesz już deski nie znaleźć. Pamiętaj też, że istnieje coś takiego jak napięcie powierzchniowe wody, które sprawia, że deska położona na płasko "klei" się do wody uniemożliwiając skok.

Teraz zaczyna się zabawa w bezpieczny lot, czyli odpowiednie sterowanie latawcem. Staraj się utrzymywać skrzydło nad głową, lekko skierowany w stronę w którą chcesz lecieć. Unikniesz lotu do tyłu, który jest nie do końca bezpieczny. Nie wypuszczaj jednak latawca zbytnio ani w lewo, ani w prawo. Jeśli latawiec ucieknie Ci, na którąś ze stron, musisz się liczyć z tym, że bardzo mocno zostaniesz pociągnięty za nim. Może zdażyć się nawet, że Twoja wysokość zrównana zostanie z wysokością lotu latawca, a to już jest dość niebezpieczne. Oczywiście za pierwszym razem może Ci nie wyjść tak jakbyś sobie tego życzył, ale od czego jest praktyka. Odpowiednie kontrowanie latawcem to podstawa poprawnego i w miarę bezpiecznego skoku. Pamiętaj, że im większy latawiec tym wolniejszy, więc wymaga planowania manewrów z wyprzedzeniem. Przy takich skokach upadki do wody są często bardzo bolesne, warto więc zaopatrzyć się w impact vesta, czyli specjalną kamizelkę. Upadek z dużej wysokości może zakończyć się nawet utratą przytomności! Pamiętaj o tym!

Gdy zaczniesz zbliżać się do wody, musisz przygotować się na lądowanie. Tuż nad powierzchnią wody, ustaw deskę w kierunku, w którym lecisz. Następnie podkurcz nogi, pamiętając aby ta, która jest z porzodu była nieco wyżej. Staraj się dotkąć wody najpierw tą częścią deski, która jest z tyłu, a gdy tylko dotkniesz wody, przykucnij i złap krawędź pod piętami. Jeśli szybujesz z dużą prędkością, możesz zachować latawiec pozycji, w której jest. Jeśli jednak lecisz dość wolno, warto lekko obniżyć lot skrzydła, dzięki czemu przyspieszysz i swobodnie popłyniesz po lądowaniu.

Oczywiście nie staraj się od razu wystrzelić w kosmos. Drobnymi kroczkami, dojdziesz do celu. Opanowanie big air, to są ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Spokojnie przyzwyczajaj się do wysokości i z każdym skokiem leć coraz wyżej i dalej. Pamiętaj, nie wiesz jak Twój umysł zareaguje, gdy nagle znajdziesz się 10 metrów nad wodą. Panika w tym momencie jest najmniej wskazana. NIe staraj się więc za wszelką cenę od razu latać pod chmury. Na to przyjdzie czas. Przy wysokich skokach, moc latawce jest naprawdę ogromna i można się nieźle przestraszyć.

Trenuj!

tlokitepedia